Parkowa Grupa Wsparcia

Moje wczesne macierzyństwo i macierzyństwo „Zosiowe” oddziela coś więcej niż tylko kilkanaście lat przerwy. Są to właściwie moje dwa różne światy, głównie z powodu bagażu doświadczeń, który oczywiście jest znacznie cięższy teraz niż był 15 lat temu, kiedy to zostałam mamą po raz pierwszy. Kilkanaście lat to może niezbyt dużo, ale jeśli spojrzeć wstecz dokładniej, nie pomijając szczegółów – to ten okres sprzed lat był zupełnie inną epoką. Pamiętam, jak wiosną 2002 roku spacerowałam z […]

Buntem z buta

Miałam coś napisać o buncie dwulatka, ale  po krótkim namyśle uznałam, że to bez sensu. „Bunt dwulatka” to wprawdzie często stosowany termin, ale według mnie trochę mija się z celem mówienie o buncie tylko dwulatków. Po co się tak ograniczać? Przecież można napisać też o buncie pięcio- i dziecięciolatków, z kolei w przypadku nastolatków najczęściej jest mowa o dorastaniu i dojrzewaniu, choć przecież wszyscy dobrze wiemy, że to też w dużej mierze bunt. A kryzys […]

„Kobieto, jak ty z tym wszystkim dajesz radę?!”

Słyszę to pytanie często: w końcu należę do rzadkiego gatunku matek czterech córek, które pracują, prowadzą dom i blog, i jeszcze w całym tym szaleństwie znajdują czas na parę innych rzeczy oprócz podstawowych czynności. Najczęściej pytaniu temu towarzyszy sympatia i życzliwe zdziwienie; czasem – współczujące załamanie rąk; innym razem – komentarz o tym, że ktoś inny to w sumie ma jeszcze gorzej, bo wozi dzieci do szkoły muzycznej oddalonej o 50 km, a ja mam […]

Despacito

Ostatnia prosta w oczekiwaniu na wakacje. Już za chwileczkę, już za momencik… Ale póki co jesteśmy jeszcze wszyscy w wirze pracy i obowiązków, a wakacyjny nastrój buduje na razie tylko tegoroczny hicior wspomniany w tytule. Zadomowił się już u nas na dobre, nawet Zocha potrafi całkiem wyraźnie zanucić „des-pa-si-to” i domaga się włączenia tego konkretnego utworu podczas jazdy samochodem. Taaak, nie ma to jak mieć trzy starsze siostry, kształtujące gust muzyczny od kołyski! Na ogół […]

Work-life balance: ktoś to w ogóle widział?

Ostatni tydzień mnie wymiął, wymęczył i wydrenował z sił. Jak mało który. Niby zawsze jest dużo obowiązków, roboty i wszystkiego, ale w minionym tygodniu to już była przesada. Stresy okołokomunijne (bo jakieś tam jednak były), konkurs dziewczyn w szkole muzycznej, wyjazd Ani na wycieczkę z gimnazjum (niby nic, ale trzeba było wstać w sobotę o 4 rano i dziecko wyprawić), zepsuta pralka, szczepienie Zosi, biały tydzień… Do tego jeszcze i w pracy nie narzekałam na […]

Prawdziwie wiejskie dziecko

  Popadłam ostatnio w nastrój wspominkowy. Kilka dni temu przejeżdżaliśmy niedaleko naszego dawnego krakowskiego mieszkania, a po powrocie do domu zaczęłam przeglądać nasze stare zdjęcia z tamtych czasów. Poza normalną w takich sytuacjach nostalgią poczułam coś jeszcze, a mianowicie zdziwienie, jak bardzo niektórymi swoimi zwyczajami i zachowaniami Zosia różni się od swoich starszych sióstr, kiedy te były w podobnym wieku. Pierwsze, co przyszło mi na myśl, to mlecze. Teraz akurat nasz trawnik jest nimi usiany, […]

Ta sensacyjna czwórka

W zasadzie uważam siebie za osobę dość zwyczajną. I myślę, że do pewnego momentu tak też jestem postrzegana przez otoczenie: taka sobie zwyczajna Patrycja. Ale niech tylko wyjdzie na jaw, ile mam dzieci – od razu przestaję być taka zwyczajna i przeciętna. Wow, czworo dzieci, to jest coś! Prawdziwym punktem zwrotnym w postrzeganiu mnie przez nowo poznawane osoby jest jednak informacja, że mam cztery córki. W zasadzie już w czasach, kiedy córek było o jedną […]

Black Thursday, czyli remont i komunia w roli wymówki

Tegoroczny 1 września na pewno na długo pozostanie w mej pamięci jako dzień sporego wkurzenia. Po pierwsze – na półtora tygodnia przed powrotem do pracy zostałam bez niani (tak, tej samej, która potrafiła uśpić dziecko nie stosując husiania i trzepania wózkiem). Po drugie – odkryłam dziwne oraz liczne ryski i zadrapania na masce naszego samochodu. Po trzecie, tak na zakończenie tego feralnego dnia – zostałam przygnieciona obfitością grafiku zajęć dzieci w szkole muzycznej na ten […]

Karmię, bo lubię. I z wygody

“K” jak “karmienie piersią”. W moim osobistym słowniku jest to pojęcie obecne długoterminowo z okazji pojawiania się na świecie kolejnych dzieci. Ostatnio często natrafiam na różne dyskusje i afery związane głównie z publicznym karmieniem piersią, a w dodatku wczoraj dowiedziałam się, że 7 sierpnia kończy się Światowy Tydzień Karmienia Piersią. Plus sama zaliczam się obecnie do matek karmiących. Chyba nie potrzebuję wymieniać dodatkowych powodów, aby napisać parę słów o karmieniu?  Nie będę tu jednak komentować […]

Pierwszy rok z życia matki. Po raz czwarty

W lipcu mija rok od chwili, kiedy zostałam mamą po raz czwarty. Ten raz był pod wieloma względami inny niż poprzednie, przede wszystkim dlatego, że moja trzecia córka, Ala, urodziła się osiem lat temu. Macierzyństwo mamy starszych dzieci to coś zupełnie innego niż bycie mamą noworodka i trzy- lub sześciolatki. Oczywiście pewne sprawy są niezmienne: kiedy rok temu pierwszy raz spojrzałam w zapuchnięte oczka mojej nowo narodzonej córeczki poczułam to samo, dobrze mi znane uczucie […]