Parkowa Grupa Wsparcia

Moje wczesne macierzyństwo i macierzyństwo „Zosiowe” oddziela coś więcej niż tylko kilkanaście lat przerwy. Są to właściwie moje dwa różne światy, głównie z powodu bagażu doświadczeń, który oczywiście jest znacznie cięższy teraz niż był 15 lat temu, kiedy to zostałam mamą po raz pierwszy. Kilkanaście lat to może niezbyt dużo, ale jeśli spojrzeć wstecz dokładniej, nie pomijając szczegółów – to ten okres sprzed lat był zupełnie inną epoką. Pamiętam, jak wiosną 2002 roku spacerowałam z […]

Beka z iks de

Dziś wracam do jednego z moich ulubionych tematów, czyli polszczyzny najmłodszych pokoleń. Bardzo lubię pisać tego rodzaju teksty, przede wszystkim dlatego, że dla mnie, przedstawicielki nieco starszego  pokolenia, jest to znakomita okazja do przyswojenia choćby w części języka, jakim posługują się moje dzieci. A że w wyniku tych moich badań nad najnowszą polszczyzną udaje mi się czasem zaszpanować młodzieżowym słownictwem w towarzystwie i wyjść na zorientowaną w temacie i nowoczesną – to już inna sprawa. […]

Niewidzialna Ewa

  Chyba już kiedyś wspominałam o tym, że dużym plusem posiadania dzieci w różnym wieku jest możliwość oderwania się od problemów starszaków i ucieczki we wciąż jeszcze beztroski i niewinny świat najmłodszej pociechy. Zasada ta ma zastosowanie także w przypadku pisania bloga: kiedy czuję, że za dużo ostatnio było narzekania i marudzenia, i że już nawet mi się odechciewa wkurzać na szkołę czy psioczyć na natłok obowiązków – przypominam sobie, że na szczęście jest jeszcze […]

Mam dość edukacji domowej

Listopad 2017. Jest to kolejny listopad w moim życiu, kiedy mam już dość. Listopad sam w sobie jest dość ohydnym miesiącem, w dodatku znajduje się już w pewnym oddaleniu od września, a do lata czy choćby świątecznych ferii w grudniu jest jeszcze daleko. I znów w listopadzie nie wyrabiam i przełączam się na tryb „oby do świąt”. Jak kania dżdżu łaknę urlopu od wszystkiego: pragnę nicnierobienia, niechodzenia na wywiadówki, niepowtarzania z dziećmi przed sprawdzianami, niechodzenia […]

“Wykapana mamusia!”

  Co czujecie, jeśli ktoś widząc Was razem z Waszym dzieckiem (lub dziećmi) wykrzyknie: „Toż to wykapana mama!”, „Cały ty!”, „Ale do ciebie synuś podobny!”, „Nooo, ale córki to się nie wyprzesz!”? Zgaduję, że słysząc takie okrzyki poczujecie przede wszystkim zadowolenie i uznacie, że rozmówca właśnie miło się zachował, wypowiadając takie słowa. Fakt podobieństwa naszego potomstwa do nas samych to w końcu powód do dumy (a nawet chwalenia się, czemu nie) i jest nam miło, […]

Szkoła niepewności

Za tydzień koniec wakacji. W następny poniedziałek, kiedy zadzwoni pierwszy dzwonek roku szkolnego 2017/18, moje córki zaczną naukę w czwartej i siódmej klasie podstawówki oraz w trzeciej klasie gimnazjum. Już kiedyś napisałam tekst o szkole, czy raczej o naszym systemie edukacji i moich doświadczeniach jako matki dzieci z pionierskich pod różnymi względami roczników (do przeczytania tutaj). Cóż, wychodzi na to, że w tej kwestii bez zmian: moje dzieci znowu reprezentują roczniki, które określa się mianem “przejściowych”. […]

Buntem z buta

Miałam coś napisać o buncie dwulatka, ale  po krótkim namyśle uznałam, że to bez sensu. „Bunt dwulatka” to wprawdzie często stosowany termin, ale według mnie trochę mija się z celem mówienie o buncie tylko dwulatków. Po co się tak ograniczać? Przecież można napisać też o buncie pięcio- i dziecięciolatków, z kolei w przypadku nastolatków najczęściej jest mowa o dorastaniu i dojrzewaniu, choć przecież wszyscy dobrze wiemy, że to też w dużej mierze bunt. A kryzys […]

Kowal, Daj, Kup-Se i wszyscy ci inni wkurzający goście

Niedawno świętowaliśmy Dzień Matki i Dzień Dziecka, może więc na fali obchodów tych świąt postanowiłam uczynić nieco wstydliwe wyznanie. Tak, zdarza mi się celowo wkurzać moje dzieci. Nie jakoś bardzo, tylko troszkę i na ogół przy użyciu metod klasycznych, które zaraz opiszę. Metody te, choć najczęściej w zamyśle miały uczyć i wychowywać, to w praktyce służyły i służą tylko do wkurzania. Stosowane przez całe pokolenia i całe pokolenia wkurzające. Wiem, co mówię, bo większość zebranych […]

Prawdziwie wiejskie dziecko

  Popadłam ostatnio w nastrój wspominkowy. Kilka dni temu przejeżdżaliśmy niedaleko naszego dawnego krakowskiego mieszkania, a po powrocie do domu zaczęłam przeglądać nasze stare zdjęcia z tamtych czasów. Poza normalną w takich sytuacjach nostalgią poczułam coś jeszcze, a mianowicie zdziwienie, jak bardzo niektórymi swoimi zwyczajami i zachowaniami Zosia różni się od swoich starszych sióstr, kiedy te były w podobnym wieku. Pierwsze, co przyszło mi na myśl, to mlecze. Teraz akurat nasz trawnik jest nimi usiany, […]

Czasem słońce, czasem stres. A czasem komunia

  Wiosna jest moją ulubiona porą roku. Cieszę się teraz każdym nowym listkiem na brzozach, każdym tulipanem, którego cebulka nie została pożarta w zimie przez mysz czy nornicę – i teraz sobie ładnie wschodzi spod śniegu… Właśnie, a propos śniegu: kiedy piszę te słowa jest 19 kwietnia, w nocy sypało śniegiem, a rano w drodze do pracy ucieszyłam się, że nie zmieniłam jeszcze zimówek na letnie. Jest jednak wśród nas grupa ludzi, którzy śniegiem w […]