Jak zostać matką roku w pół godziny

  Dziś proponuję niedługi, ale bardzo przydatny poradnik objaśniający krok po kroku, jak zostać matką roku. I to nie byle jaką matką roku, tylko matką nastoletniego dziecka, a nawet nastoletniej córki – przyznajcie, taki tytuł ma wyjątkowe znaczenie i wagę. Nastolatka, istota marudna i chimeryczna z natury, zazwyczaj nie jest skłonna jakoś wyraźnie doceniać wysiłki rodzicielskie. A jednak mi się ta sztuka udała, i to udała się tak dobrze, że cały miniony weekend paradowałam w […]

Karta Dużej Rodziny: z pamiętnika użytkownika

  Ferie w Małopolsce właśnie dobiegły końca, pomyślałam więc, że to dobry moment na niewielkie podsumowanie korzystania z Karty Dużej Rodziny. Byliśmy na nartach, byliśmy na termach, na lodowisku, w kinie. Jako sześcioosobowa rodzina wydaliśmy na to wszystko niemało kasy. Czy Karta pozwoliła nam wydać na te wszystkie przyjemności choć nieco mniej? Zacznę od tego, że Kartę Dużej Rodziny wyrobiłam dla nas wszystkich zaraz na samym początku działania programu KDR, czyli już kilka lat temu. […]

Sen – jedno słowo, wiele emocji

Wydawać by się mogło, że sen nie jest jakimś specjalnie zajmującym zagadnieniem. Śpi się i tyle, co najwyżej można dyskutować o znaczeniu snów. Jednak już jeśli chodzi o sen dzieci i sen rodziców tychże dzieci – to już są to tematy pasjonujące. Tu dyskutować można długo i poruszać wiele wątków: czy usypiać dzieci; a jeśli usypiać – to jak; czy dziecko może spać w wózku; czy dwumiesięczne dziecko może przesypiać całą noc; czy trzyletnie dziecko […]

Parkowa Grupa Wsparcia

Moje wczesne macierzyństwo i macierzyństwo „Zosiowe” oddziela coś więcej niż tylko kilkanaście lat przerwy. Są to właściwie moje dwa różne światy, głównie z powodu bagażu doświadczeń, który oczywiście jest znacznie cięższy teraz niż był 15 lat temu, kiedy to zostałam mamą po raz pierwszy. Kilkanaście lat to może niezbyt dużo, ale jeśli spojrzeć wstecz dokładniej, nie pomijając szczegółów – to ten okres sprzed lat był zupełnie inną epoką. Pamiętam, jak wiosną 2002 roku spacerowałam z […]

Beka z iks de

Dziś wracam do jednego z moich ulubionych tematów, czyli polszczyzny najmłodszych pokoleń. Bardzo lubię pisać tego rodzaju teksty, przede wszystkim dlatego, że dla mnie, przedstawicielki nieco starszego  pokolenia, jest to znakomita okazja do przyswojenia choćby w części języka, jakim posługują się moje dzieci. A że w wyniku tych moich badań nad najnowszą polszczyzną udaje mi się czasem zaszpanować młodzieżowym słownictwem w towarzystwie i wyjść na zorientowaną w temacie i nowoczesną – to już inna sprawa. […]

Niewidzialna Ewa

  Chyba już kiedyś wspominałam o tym, że dużym plusem posiadania dzieci w różnym wieku jest możliwość oderwania się od problemów starszaków i ucieczki we wciąż jeszcze beztroski i niewinny świat najmłodszej pociechy. Zasada ta ma zastosowanie także w przypadku pisania bloga: kiedy czuję, że za dużo ostatnio było narzekania i marudzenia, i że już nawet mi się odechciewa wkurzać na szkołę czy psioczyć na natłok obowiązków – przypominam sobie, że na szczęście jest jeszcze […]

Mam dość edukacji domowej

Listopad 2017. Jest to kolejny listopad w moim życiu, kiedy mam już dość. Listopad sam w sobie jest dość ohydnym miesiącem, w dodatku znajduje się już w pewnym oddaleniu od września, a do lata czy choćby świątecznych ferii w grudniu jest jeszcze daleko. I znów w listopadzie nie wyrabiam i przełączam się na tryb „oby do świąt”. Jak kania dżdżu łaknę urlopu od wszystkiego: pragnę nicnierobienia, niechodzenia na wywiadówki, niepowtarzania z dziećmi przed sprawdzianami, niechodzenia […]

“Wykapana mamusia!”

  Co czujecie, jeśli ktoś widząc Was razem z Waszym dzieckiem (lub dziećmi) wykrzyknie: „Toż to wykapana mama!”, „Cały ty!”, „Ale do ciebie synuś podobny!”, „Nooo, ale córki to się nie wyprzesz!”? Zgaduję, że słysząc takie okrzyki poczujecie przede wszystkim zadowolenie i uznacie, że rozmówca właśnie miło się zachował, wypowiadając takie słowa. Fakt podobieństwa naszego potomstwa do nas samych to w końcu powód do dumy (a nawet chwalenia się, czemu nie) i jest nam miło, […]

Szkoła niepewności

Za tydzień koniec wakacji. W następny poniedziałek, kiedy zadzwoni pierwszy dzwonek roku szkolnego 2017/18, moje córki zaczną naukę w czwartej i siódmej klasie podstawówki oraz w trzeciej klasie gimnazjum. Już kiedyś napisałam tekst o szkole, czy raczej o naszym systemie edukacji i moich doświadczeniach jako matki dzieci z pionierskich pod różnymi względami roczników (do przeczytania tutaj). Cóż, wychodzi na to, że w tej kwestii bez zmian: moje dzieci znowu reprezentują roczniki, które określa się mianem “przejściowych”. […]

Buntem z buta

Miałam coś napisać o buncie dwulatka, ale  po krótkim namyśle uznałam, że to bez sensu. „Bunt dwulatka” to wprawdzie często stosowany termin, ale według mnie trochę mija się z celem mówienie o buncie tylko dwulatków. Po co się tak ograniczać? Przecież można napisać też o buncie pięcio- i dziecięciolatków, z kolei w przypadku nastolatków najczęściej jest mowa o dorastaniu i dojrzewaniu, choć przecież wszyscy dobrze wiemy, że to też w dużej mierze bunt. A kryzys […]