Deal musi być

Tym wszystkim, którzy w niedawnym wpisie zapoznali się z perypetiami zakupowymi w związku z weselem mojego Brata, spieszę donieść, że była to sytuacja dla mnie zupełnie nietypowa. Zazwyczaj w swoich ubraniowych wyborach i zakupach jestem nadzwyczajnie wręcz praktyczna i pragmatyczna, a kupowanie trzech sukienek na jedną i tę samą okazję nie jest w moim stylu. Ale, jak widać, i mi zdarzają się odstępstwa od przyjętych reguł. A jakie te reguły są – o tym z […]

Ulubieńcy maja

Zdarzało mi się podejrzeć na blogach czy vlogach czytanych/oglądanych przez córki wpisy zatytułowane „Ulubieńcy kwietnia”. Albo „Ulubieńcy stycznia”. Analogicznie moga też być i ulubieńcy każdego innego miesiąca. Tytuł mnie zaintrygował i jakież wielkie było moje rozczarowanie, gdy okazało się, że tymi ulubieńcami danego miesiąca są zwykłe żele pod prysznic, kremy, podkłady czy szampony. Moja wyobraźnia podsuwała mi zgoła inne obrazy, ale cóż – po raz kolejny okazało się, że proza życia i praktyczne aspekty blogosfery […]

Jak zostać matką roku w pół godziny

  Dziś proponuję niedługi, ale bardzo przydatny poradnik objaśniający krok po kroku, jak zostać matką roku. I to nie byle jaką matką roku, tylko matką nastoletniego dziecka, a nawet nastoletniej córki – przyznajcie, taki tytuł ma wyjątkowe znaczenie i wagę. Nastolatka, istota marudna i chimeryczna z natury, zazwyczaj nie jest skłonna jakoś wyraźnie doceniać wysiłki rodzicielskie. A jednak mi się ta sztuka udała, i to udała się tak dobrze, że cały miniony weekend paradowałam w […]

Quo vadis, Jeżycjado?

Już jakiś czas temu planowałam napisać kilka słów na temat Jeżycjady, ale jakoś nie było okazji. A przecież pisałam już o Nesbo, o Miłoszewskim, o serii kryminalnej J.K. Rowling, nawet o Mrozie napisałam (choć go nie trawię), a o Małgorzacie Musierowicz nic! Okropne zaniedbanie, jej książki są w moim czytelniczym życiu obecne od zarania dziejów, od zawsze chyba, były w nim obecne na długo przed tym, jak przeczytałam swój pierwszy kryminał. Postanowiłam więc nadrobić zaległości, […]

Śląski tydzień po raz drugi

Nie wiem, czy to w naszej rodzinie jakaś nowa świecka tradycja, ale już drugi rok z rzędu w maju wyjeżdżamy na Dolny Śląsk. Zajrzałam przed chwilą na mój zeszłoroczny dolnośląski wpis i przypomniałam sobie Kolorowe Jeziorka, Karpacz, nasz wypad do Pragi… Rok temu było super, ale teraz chyba nawet było lepiej, pogoda była znacznie łaskawsza i znów zobaczyliśmy piękne miejsca. Jedyny tegoroczny minus to moje przeziębienie, które sprawiło, że przez większą część wyjazdu nie rozstawałam […]

Po co matce praca?

  Nie znam nikogo, kto by zazdrościł pracującym matkom. Szczególnie wielodzietnym pracującym matkom. W kilku żołnierskich słowach: ich życie to wieczna gonitwa, stresy, pokrzykiwanie, nerwy, frustracje. Życie w ciągłym rozkroku pomiędzy obowiązkami domowymi a zawodowymi. Tyle powszechna opinia i stereotypy, a jak jest naprawdę? Mogę wypowiedzieć się tylko o jednym znanym mi z doświadczenia przypadku, czyli o sobie samej. Po co mi, matce wielodzietnej, zawalonej obowiązkami domowymi, praca? Niedawno usłyszałam o projekcie ustawy, która przyznawałaby […]

Kalwaria za 5,5 godziny

Chyba jeszcze żadnego tekstu nie pisałam tak długo, jak tego. Już z 10 razy mi się wydawało, że „tak, dziś na pewno go skończę”, a minął ponad tydzień i tekst dalej w rozsypce. Ale dziś nadszedł ten dzień: Ania już po egzaminach, ciuchy zimowe pochowane, tulipany oszczędzone przez nornice w rozkwicie, a przeziębienie Zosi weszło w lżejszą fazę. Generalnie idzie ku lepszemu. Pozostało mi tylko uporać się z własnym katarem i bólem gardła, i wszystko […]

Dlaczego irytuje mnie wspierający partner

Swego czasu trochę obśmiałam różne językowe ciekawostki, które można spotkać u mnie na wsi, w tym moje ulubione „najwolę” i „kazuję”. Po paru latach słowa te brzmią już dla mnie co najmniej swojsko i nie dziwi mnie już, że nauczyciele w szkole moich córek „nie kazują” dzieciom robić tego i owego. Mimo wszystko pilnuję, aby moje córki znały poprawne formy, w jakich występuje czasownik „kazać” i wolę, aby to właśnie tych form używały. Ta wiedza […]

Dom po 9 latach: hity, kity i zaskoczenia

Wiem, 9 lat to nie jest jakaś specjalnie okrągła rocznica, ale na pomysł tego tekstu wpadłam spontanicznie w zeszłym tygodniu po tym, jak padł nasz piec. Awaria pieca – a właściwie to jego zagłada, całkowita i nieodwracalna –  pobudziła mnie do niewielkiego przyjrzenia się naszemu domowi stricte od strony praktycznej. Napiszę dziś o tym, co jak dotąd się sprawdziło, co działa bez zarzutu, co lubię w naszym domu – oraz o tym, co zawiodło, nie […]

Niepołomicka Noc Sów 2018

O Nocy Sów usłyszałam już kilka lat temu, ale jakoś nigdy dotąd nie wzięłam w tym wydarzeniu udziału. Gdzieś tam mignął mi jakiś plakat i tyle. W tym roku Noc Sów skusiła mnie swoją bliskością: kiedy dowiedziałam się, że 23 marca w Niepołomicach będzie można wziąć w niej udział, od razu zapisałam siebie + Alę i Zuzę. I jak się okazało – dobrze zrobiłam, bo miałam okazję uczestniczyć w jednym z bardziej emocjonujących wydarzeń, jakie […]