Kalwaria za 5,5 godziny

Chyba jeszcze żadnego tekstu nie pisałam tak długo, jak tego. Już z 10 razy mi się wydawało, że „tak, dziś na pewno go skończę”, a minął ponad tydzień i tekst dalej w rozsypce. Ale dziś nadszedł ten dzień: Ania już po egzaminach, ciuchy zimowe pochowane, tulipany oszczędzone przez nornice w rozkwicie, a przeziębienie Zosi weszło w lżejszą fazę. Generalnie idzie ku lepszemu. Pozostało mi tylko uporać się z własnym katarem i bólem gardła, i wszystko […]

Dlaczego irytuje mnie wspierający partner

Swego czasu trochę obśmiałam różne językowe ciekawostki, które można spotkać u mnie na wsi, w tym moje ulubione „najwolę” i „kazuję”. Po paru latach słowa te brzmią już dla mnie co najmniej swojsko i nie dziwi mnie już, że nauczyciele w szkole moich córek „nie kazują” dzieciom robić tego i owego. Mimo wszystko pilnuję, aby moje córki znały poprawne formy, w jakich występuje czasownik „kazać” i wolę, aby to właśnie tych form używały. Ta wiedza […]

Dom po 9 latach: hity, kity i zaskoczenia

Wiem, 9 lat to nie jest jakaś specjalnie okrągła rocznica, ale na pomysł tego tekstu wpadłam spontanicznie w zeszłym tygodniu po tym, jak padł nasz piec. Awaria pieca – a właściwie to jego zagłada, całkowita i nieodwracalna –  pobudziła mnie do niewielkiego przyjrzenia się naszemu domowi stricte od strony praktycznej. Napiszę dziś o tym, co jak dotąd się sprawdziło, co działa bez zarzutu, co lubię w naszym domu – oraz o tym, co zawiodło, nie […]

Niepołomicka Noc Sów 2018

O Nocy Sów usłyszałam już kilka lat temu, ale jakoś nigdy dotąd nie wzięłam w tym wydarzeniu udziału. Gdzieś tam mignął mi jakiś plakat i tyle. W tym roku Noc Sów skusiła mnie swoją bliskością: kiedy dowiedziałam się, że 23 marca w Niepołomicach będzie można wziąć w niej udział, od razu zapisałam siebie + Alę i Zuzę. I jak się okazało – dobrze zrobiłam, bo miałam okazję uczestniczyć w jednym z bardziej emocjonujących wydarzeń, jakie […]

Dziewięć dni słomianej wdowy

  Niby i tak zawsze narzekam, że sprawy domowe są w większości na mojej głowie, niby jestem dobrze zorganizowana, radzę sobie i tym podobne – ale dziewięć pełnych dni bez Ukochanego Męża, w uroczym towarzystwie córeczek i różnych nadprogramowych atrakcji, które trzeba było samodzielnie przyjąć na klatę… Najchętniej bym cały ten czas przeleżała w łóżku, nawet nosa spod kołdry nie wystawiając. Niestety, to tylko czcze marzenia. Co tu dużo gadać: to było dziewięć długich, męczących […]

Znacie już hygge i lagom? Teraz czas na plogge

Skandynawia jest trendy, i to już od dawna. Styl skandynawski króluje w wielu polskich domach i nie ma w tym nic dziwnego, wszak sklepy popularnej szwedzkiej sieciówki meblowej są oblegane dzień w dzień, od Bałtyku po Tatry. Oprócz IKEA mamy też całą masę mniejszych firm, mających w ofercie jasne, lekkie meble, w których nazwie obowiązkowo pojawia się „scandi”, „scandic” czy „nordic”. Ale skandynawski boom meblowy to nie jedyny przejaw mody na Północ panującej w Polsce: […]

Smog na wsi

Ostatni tydzień to największe tej zimy mrozy, sięgające powyżej -20 stopni. A kiedy mróz – to wiadomo, jest też i smog. Nie trzeba sprawdzać żadnych aplikacji ani komunikatów, wystarczy się rozejrzeć dookoła: trująca mgła wisi w powietrzu od rana do nocy. Nawet wtedy, kiedy zachmurzenie jest mniejsze, dzień jest słoneczny i wydaje się, że aura idealna na zimowe spacery i sanki z dziećmi, wystarczy spojrzeć na mapę czujników badających stopień zanieczyszczenia powietrza. W ostatnim tygodniu […]

Karta Dużej Rodziny: z pamiętnika użytkownika

  Ferie w Małopolsce właśnie dobiegły końca, pomyślałam więc, że to dobry moment na niewielkie podsumowanie korzystania z Karty Dużej Rodziny. Byliśmy na nartach, byliśmy na termach, na lodowisku, w kinie. Jako sześcioosobowa rodzina wydaliśmy na to wszystko niemało kasy. Czy Karta pozwoliła nam wydać na te wszystkie przyjemności choć nieco mniej? Zacznę od tego, że Kartę Dużej Rodziny wyrobiłam dla nas wszystkich zaraz na samym początku działania programu KDR, czyli już kilka lat temu. […]

Narty z dziećmi: relacja z backstage’u

  Przed tygodniem miałyśmy ze starszymi córkami babski wyjazd na narty. Wrzuciłam na profil bloga powyższe zdjęcie: cztery zadowolone istoty, błyskające goglami i machające kijkami narciarskimi, a w tle śnieg i stok. Idylla, sielanka, mój wymarzony narciarski obrazek, który tak bardzo chciałam urzeczywistnić, kiedy dziewczyny były młodsze. I jest, udało się, w końcu udało się osiągnąć ten stan, kiedy możemy z (prawie) wszystkimi córkami pojechać na narty i pojeździć, każdy w miarę samodzielnie. Jest świetnie! […]

Dobrego cyfrowego życia

  Niedawno byłam z moją najstarszą córką Anią u lekarza. Po diagnozie i zaordynowaniu odpowiednich leków rozmowa z sympatyczną panią doktor zeszła na boczne tory, a konkretnie – na sprawy związane z wychowywaniem nastoletnich dzieci. Pani doktor, jak się okazało będąca również mamą licealisty, podzieliła się ze mną swoimi obserwacjami dotyczącymi zachowań rodzica wobec dorastającego dziecka: – A wie pani, że jest sporo różnic w zachowaniu rodziców wobec gimnazjalisty i licealisty… Na przykład kiedy mój […]