Siedemdziesiątka i dwie setki

W miniony czwartek zaczęłam pisać kolejny tekst na bloga. Tekst – mówiąc bez owijania w bawełnę – był w jesienno-depresyjno-przygnębiającym klimacie, bo w takim znajdowałam się przez ostatnie kilka dni. Zimno i deszcz; fura nowych pilnych rzeczy w pracy; awaria w domu (tym razem to nie prąd); długo oczekiwana książka, która nie jest tak do końca lekturą łatwą i przyjemną oraz pewien nauczyciel, z którym próbuję się od 2 tygodni spotkać, jak dotąd bezskutecznie. Dużo […]

Meet-up & shopping. Międzynarodowe Targi Książki w Krakowie

Nie jestem blogerem książkowym, więc o Międzynarodowych Targach Książki pewnie bym nie napisała, gdyby nie fakt, że ostatni raz uczestniczyłam w tej imprezie wieki temu. Targi zaczynały wówczas swoją działalność i hale wystawowe znajdowały się w Krakowie przy ul. Zapolskiej. Ciekawe, czy ktoś jeszcze oprócz mnie pamięta te zamierzchłe czasy… Mam nadzieję, że tak, i mam również nadzieję, że kilka osób, z którymi wówczas byłam na targach, czyta właśnie te słowa i wspomina stare dzieje, […]

“Wykapana mamusia!”

  Co czujecie, jeśli ktoś widząc Was razem z Waszym dzieckiem (lub dziećmi) wykrzyknie: „Toż to wykapana mama!”, „Cały ty!”, „Ale do ciebie synuś podobny!”, „Nooo, ale córki to się nie wyprzesz!”? Zgaduję, że słysząc takie okrzyki poczujecie przede wszystkim zadowolenie i uznacie, że rozmówca właśnie miło się zachował, wypowiadając takie słowa. Fakt podobieństwa naszego potomstwa do nas samych to w końcu powód do dumy (a nawet chwalenia się, czemu nie) i jest nam miło, […]

Wiejskie zakupy

Gdybym potraktowała mój mózg jak wyszukiwarkę, po wpisaniu hasła “wiejskie zakupy” wyświetliłby mi z pewnością takie oto obrazy: świeże mleko prosto od krowy w tak zwanej kance; biały ser z odciśniętym wzorem gazy, w której jeszcze nie tak dawno ociekał, wisząc sobie w spiżarce; warzywa i owoce z ogródka pani gospodyni, cóż z tego, że trochę poobijane, jak przecież niepryskane; jajka z przyklejonymi jeszcze piórami kur, ale za to jakie wielkie. Żeby dopełnić obrazu, pasuje […]

Półmetek czy last minute?

Bycie w połowie ma różne oblicza: czasem jest to lekki smuteczek, jeśli minął właśnie pierwszy tydzień naszego urlopu i przed nami już tylko druga połowa; za to jeśli jesteśmy w połowie bardzo nudnego szkolenia i prowadzący właśnie zarządzili przerwę na kawę – czujemy ulgę czy nawet radość. Będąc w połowie mamy już – potocznie mówiąc – „z górki”. Tyle tylko, że zależnie od sytuacji, której półmetek dotyczy – raz chcemy bieg ku końcowi jak najbardziej […]

Moja galeria grozy

Miałam szczery zamiar zagłębić się w arcyciekawy temat ubezpieczeń szkolnych, ale jakoś mi na to przeszła ochota. Za dużo już chyba tej szkoły ostatnio, i w moim życiu, i na blogu, więc sobie chwilowo odpuszczę. Inna sprawa, że zupełnie przypadkowo niedawno wypłynął temat, który jest dla mnie chyba zawsze aktualny i emocjonujący: temat robali. Mało jest istot czy sytuacji, które wzbudzają u mnie równie wielki strach, jak właśnie robale. Do przyrody nic nie mam, ba, […]

Roszczeniowy, agresywny, bierny, nieśmiały, negatywista, współpracujący

    Powyższa wyliczanka została przez mnie zapożyczona z planu szkolenia dla nauczycieli, na który natknęłam się w internecie. W opisie programu szkolenia dotyczącego skutecznej komunikacji z rodzicami jednym z punktów była klasyfikacja rodziców – i to właśnie ta klasyfikacja stała się tytułem niniejszego tekstu. Pewnie sama mogłabym dorzucić do powyższej listy jeszcze kilka innych typów rodziców w odniesieniu do ich kontaktów ze szkołą, tylko na podstawie własnych obserwacji i doświadczeń: rodzic akceptujący, zaangażowany, pomagający, pouczający, […]

Być jak Helena Król-Kolodziey

„Żony Hollywood” to jedna z moich telewizyjnych wstydliwych przyjemności. Jeśli ktoś z Szanownych Czytelników tego serialu nie zna, spieszę wyjaśnić, że prezentuje on życie bogatych Polek w USA, żyjących głównie w okolicach Los Angeles. American dream urzeczywistniony, ale ze smaczkami jak najbardziej polskimi; wprawdzie bardzo mocno podejrzewam, że sporo w tym wszystkim inscenizacji, pudru, lukru i gry, ale nawet te podejrzenia nie przeszkodziły mi stać się fanką „Żon”. A wielką fanką stałam się począwszy od […]

Nie tylko wilka ciągnie do lasu

Mnie na przykład też. Szczególnie o tej porze roku, kiedy skończyły się już letnie upały, a zewsząd atakują człowieka zdjęcia dorodnych prawdziwków, kozaków i innych grzybowych wspaniałości. Grzyby grzybami, ale teraz jest naprawdę idealny czas na spacery po lesie. Można pozbierać to i owo na sos do obiadu, ale można też poszwendać się bez celu w przyjemnym chłodzie, popodziwiać malownicze dolinki i skarpy, wiekowe dęby i buki, i po prostu odpocząć. Najlepiej jest mieć jakiś […]

Nieoczywiste plusy bycia rodzicem nastolatka

  Od jakiegoś czasu nosiłam się z zamiarem napisania tekstu o byciu rodzicem nastolatka. A właściwie dwóch nastolatek. Nosiłam się z takim zamiarem, ale jakoś długo nie mogłam wpaść na motyw przewodni. Myślałam i rozważałam różne opcje, ale wszystkie tematy, które przychodziły mi na myśl, jakoś tam kojarzyły się z problemami. Chyba po trosze dlatego, że te wszystkie nastoletnie problemy dominują, jeśli już gdzieś pojawia się temat dorastających dzieci. Mało mówi się i pisze o […]