Quo vadis, Jeżycjado?

Już jakiś czas temu planowałam napisać kilka słów na temat Jeżycjady, ale jakoś nie było okazji. A przecież pisałam już o Nesbo, o Miłoszewskim, o serii kryminalnej J.K. Rowling, nawet o Mrozie napisałam (choć go nie trawię), a o Małgorzacie Musierowicz nic! Okropne zaniedbanie, jej książki są w moim czytelniczym życiu obecne od zarania dziejów, od zawsze chyba, były w nim obecne na długo przed tym, jak przeczytałam swój pierwszy kryminał. Postanowiłam więc nadrobić zaległości, […]

Śląski tydzień po raz drugi

Nie wiem, czy to w naszej rodzinie jakaś nowa świecka tradycja, ale już drugi rok z rzędu w maju wyjeżdżamy na Dolny Śląsk. Zajrzałam przed chwilą na mój zeszłoroczny dolnośląski wpis i przypomniałam sobie Kolorowe Jeziorka, Karpacz, nasz wypad do Pragi… Rok temu było super, ale teraz chyba nawet było lepiej, pogoda była znacznie łaskawsza i znów zobaczyliśmy piękne miejsca. Jedyny tegoroczny minus to moje przeziębienie, które sprawiło, że przez większą część wyjazdu nie rozstawałam […]

Dlaczego irytuje mnie wspierający partner

Swego czasu trochę obśmiałam różne językowe ciekawostki, które można spotkać u mnie na wsi, w tym moje ulubione „najwolę” i „kazuję”. Po paru latach słowa te brzmią już dla mnie co najmniej swojsko i nie dziwi mnie już, że nauczyciele w szkole moich córek „nie kazują” dzieciom robić tego i owego. Mimo wszystko pilnuję, aby moje córki znały poprawne formy, w jakich występuje czasownik „kazać” i wolę, aby to właśnie tych form używały. Ta wiedza […]

Kto kombinuje, ten czyta

Wraz z nastaniem nowego roku wiele osób podejmuje różne wyzwania i postanowienia; planujemy zacząć oszczędzać, chcemy schudnąć lub czytać więcej książek. W pierwszych dwóch kwestiach się dziś nie wypowiem: może za rok, jeśli sama poczynię jakieś zauważalne postępy. Ale z tym czytaniem to mogę dorzucić swoje trzy grosze. Czytanie jest jedną z tych czynności, które nie są żadnym wyczynem, dopóki nasza rodzina się nie powiększy. W takim przypadku trzeba się trochę nakombinować, żeby poczytać. Wiele […]

Czytelnicze podsumowanie roku 2017

Chyba jedynym podsumowaniem roku 2017, jakie mam ochotę zrobić, jest podsumowanie czytelnicze. Ale nie obawiajcie się, nie sypnę tu żadną dwu- lub trzycyfrową liczbą książek “zaliczonych” przeze mnie w minionym roku. Nigdy nie liczyłam, ile czytam i w dalszym ciągu nie planuję tego robić. Wyzwania typu #52bookschallenge czy „przeczytam tyle książek ile mam wzrostu” (tak, widziałam i takie rzeczy) są nie dla mnie. Buchalteria w kontekście literatury nie jest mi do niczego potrzebna. Jak mówią […]

Beka z iks de

Dziś wracam do jednego z moich ulubionych tematów, czyli polszczyzny najmłodszych pokoleń. Bardzo lubię pisać tego rodzaju teksty, przede wszystkim dlatego, że dla mnie, przedstawicielki nieco starszego  pokolenia, jest to znakomita okazja do przyswojenia choćby w części języka, jakim posługują się moje dzieci. A że w wyniku tych moich badań nad najnowszą polszczyzną udaje mi się czasem zaszpanować młodzieżowym słownictwem w towarzystwie i wyjść na zorientowaną w temacie i nowoczesną – to już inna sprawa. […]

Mam dość edukacji domowej

Listopad 2017. Jest to kolejny listopad w moim życiu, kiedy mam już dość. Listopad sam w sobie jest dość ohydnym miesiącem, w dodatku znajduje się już w pewnym oddaleniu od września, a do lata czy choćby świątecznych ferii w grudniu jest jeszcze daleko. I znów w listopadzie nie wyrabiam i przełączam się na tryb „oby do świąt”. Jak kania dżdżu łaknę urlopu od wszystkiego: pragnę nicnierobienia, niechodzenia na wywiadówki, niepowtarzania z dziećmi przed sprawdzianami, niechodzenia […]

Audycja

  Był w moim życiu czas, kiedy słowo „audycja” oznaczało dla mnie tylko i wyłącznie program radiowy. Ale ten czas to przeszłość. Tak było do czasu, kiedy moje córki rozpoczęły naukę w szkole muzycznej. Od 5 lat „audycja” to dla mnie przede wszystkim występ dzieci, uczniów szkoły muzycznej. Audycji w roku szkolnym jest zazwyczaj kilka, największe ich natężenie przypada na okres przedkonkursowy i przedegzaminacyjny. Właśnie teraz, jesienią, rozpoczął się sezon na audycje: egzaminy przecież już […]

Zygmunt Miłoszewski: “Jak zawsze”. A może nie jak zawsze?

  Nowa powieść „Jak zawsze” Zygmunta Miłoszewskiego jest przez wydawcę reklamowana jako „najbardziej wyczekiwana książka roku”. Z pewnością dla wielu osób jest to stwierdzenie znacznie na wyrost, ja jednak jestem w tej grupie czytelników, która może się pod nim podpisać, i to obiema rekami. Wyczekiwałam i się doczekałam, a nawet dorwałam książkę na jakieś półtora tygodnia przed premiera, o czym wiedzą wszyscy, którzy czytali mój tekst o Międzynarodowych Targach Książki w Krakowie. Zabrałam się do […]

Meet-up & shopping. Międzynarodowe Targi Książki w Krakowie

Nie jestem blogerem książkowym, więc o Międzynarodowych Targach Książki pewnie bym nie napisała, gdyby nie fakt, że ostatni raz uczestniczyłam w tej imprezie wieki temu. Targi zaczynały wówczas swoją działalność i hale wystawowe znajdowały się w Krakowie przy ul. Zapolskiej. Ciekawe, czy ktoś jeszcze oprócz mnie pamięta te zamierzchłe czasy… Mam nadzieję, że tak, i mam również nadzieję, że kilka osób, z którymi wówczas byłam na targach, czyta właśnie te słowa i wspomina stare dzieje, […]