Oslo: Nesbo, Hole i pozostałe atrakcje. Część pierwsza

  Pomyślała, że wyglądają jak klasyczni turyści: wygodne stroje, nieduże plecaki (takie, żeby bez problemu uchodziły za bagaż podręczny), brak pośpiechu. Nadchodzili od wybrzeża Bjorvika, kierując się w stronę Mostu Akrobatów. Most ten był w zasadzie zwykłą kładką dla pieszych, jakich pełno, ale nieco fikuśny projekt architektoniczny robił z kładki coś faktycznie kojarzącego się z akrobacjami. Rozmawiali, oglądając się jeszcze raz na biurowce Barcode Project. Ona spojrzała na jej ulubiony budynek, ten biały z asymetrycznymi […]

Wakacje w Abruzji

Choć z wakacji wróciliśmy zaledwie tydzień temu, wydaje się, że upłynęły już długie miesiące… Początek roku szkolnego przeszedł przez nasze rozleniwione po urlopie życie jak tajfun i na otrzeźwienie zostawił nam prezenty w postaci Zosi buczącej w przedszkolu, Ani wstającej o 5:40 (żeby zdążyć na busa), zamieszania z grupami Ali i Zuzy w szkole muzycznej oraz trzech zebrań w różnych placówkach oświatowych pod rząd (plus czwarte za kilka dni). Ach, i jeszcze małe sprzątanko po […]

Berlin z mocnym akcentem lekkoatletycznym

Kiedy kilka miesięcy temu Ukochany Mąż zrobił nam niespodziankę i kupił bilety na MŚ w lekkoatletyce w Berlinie. Początkowo pomyślałam, że owszem, fajnie, ale jakoś specjalnie podekscytowana nie byłam. Szczerze mówiąc, to najbardziej mnie ucieszyła perspektywa wyjazdu do Berlina (nigdy wcześniej nie byłam w tym mieście) tylko z Mężem, bez dzieci. Miał to być pierwszego taki wyjazd od lat… chyba sześciu, o ile się nie mylę. Tak więc samą sferą sportową ekscytowałam się jakby mniej: […]

Egzamin gimnazjalny oczami rodzica

Jest sobotni wieczór, w TV leci mecz Chorwacja-Nigeria, a ja mam wielką górę prasowania za plecami. W tej sytuacji moim oczywistym wyborem był laptop i napisanie nowego tekstu. Tym bardziej, że temat sam się nawinąła, i to dość ciekawy. Moja najstarsza córka, Ania, w piątek poznała wyniki swojego egzaminu gimnazjalnego. Sporo osób pytało mnie, jak to jest z tym egzaminem, czy faktycznie taki straszny, czy dzieci tak gnębią w szkołach w trzeciej klasie, czy tyle […]

Książki Wojciecha Chmielarza: dobrze, coraz lepiej

Przez ostatnie kilka miesięcy w moim literackim menu królował niepodzielnie Wojciech Chmielarz. Kilka tygodni temu przeczytałam jego najnowszą powieść, „Żmijowisko”, wczoraj skończyłam „Wampira” – pierwszą powieść z jego cyklu gliwickiego. Nieco wcześniej rzutem na taśmę pochłonęłam cały cykl książek o komisarzu Jakubie Mortce – miałam to szczęście, że Chmielarza odkryłam całkiem niedawno (Aga, to Twoja zasługa! Bardzo Ci dziękuję :)), miałam więc od razu kilka książek do przeczytania i nie musiałam czekać na kolejne premiery. […]

Quo vadis, Jeżycjado?

Już jakiś czas temu planowałam napisać kilka słów na temat Jeżycjady, ale jakoś nie było okazji. A przecież pisałam już o Nesbo, o Miłoszewskim, o serii kryminalnej J.K. Rowling, nawet o Mrozie napisałam (choć go nie trawię), a o Małgorzacie Musierowicz nic! Okropne zaniedbanie, jej książki są w moim czytelniczym życiu obecne od zarania dziejów, od zawsze chyba, były w nim obecne na długo przed tym, jak przeczytałam swój pierwszy kryminał. Postanowiłam więc nadrobić zaległości, […]

Śląski tydzień po raz drugi

Nie wiem, czy to w naszej rodzinie jakaś nowa świecka tradycja, ale już drugi rok z rzędu w maju wyjeżdżamy na Dolny Śląsk. Zajrzałam przed chwilą na mój zeszłoroczny dolnośląski wpis i przypomniałam sobie Kolorowe Jeziorka, Karpacz, nasz wypad do Pragi… Rok temu było super, ale teraz chyba nawet było lepiej, pogoda była znacznie łaskawsza i znów zobaczyliśmy piękne miejsca. Jedyny tegoroczny minus to moje przeziębienie, które sprawiło, że przez większą część wyjazdu nie rozstawałam […]

Dlaczego irytuje mnie wspierający partner

Swego czasu trochę obśmiałam różne językowe ciekawostki, które można spotkać u mnie na wsi, w tym moje ulubione „najwolę” i „kazuję”. Po paru latach słowa te brzmią już dla mnie co najmniej swojsko i nie dziwi mnie już, że nauczyciele w szkole moich córek „nie kazują” dzieciom robić tego i owego. Mimo wszystko pilnuję, aby moje córki znały poprawne formy, w jakich występuje czasownik „kazać” i wolę, aby to właśnie tych form używały. Ta wiedza […]

Kto kombinuje, ten czyta

Wraz z nastaniem nowego roku wiele osób podejmuje różne wyzwania i postanowienia; planujemy zacząć oszczędzać, chcemy schudnąć lub czytać więcej książek. W pierwszych dwóch kwestiach się dziś nie wypowiem: może za rok, jeśli sama poczynię jakieś zauważalne postępy. Ale z tym czytaniem to mogę dorzucić swoje trzy grosze. Czytanie jest jedną z tych czynności, które nie są żadnym wyczynem, dopóki nasza rodzina się nie powiększy. W takim przypadku trzeba się trochę nakombinować, żeby poczytać. Wiele […]

Czytelnicze podsumowanie roku 2017

Chyba jedynym podsumowaniem roku 2017, jakie mam ochotę zrobić, jest podsumowanie czytelnicze. Ale nie obawiajcie się, nie sypnę tu żadną dwu- lub trzycyfrową liczbą książek “zaliczonych” przeze mnie w minionym roku. Nigdy nie liczyłam, ile czytam i w dalszym ciągu nie planuję tego robić. Wyzwania typu #52bookschallenge czy „przeczytam tyle książek ile mam wzrostu” (tak, widziałam i takie rzeczy) są nie dla mnie. Buchalteria w kontekście literatury nie jest mi do niczego potrzebna. Jak mówią […]