Niepołomicka Noc Sów 2018

O Nocy Sów usłyszałam już kilka lat temu, ale jakoś nigdy dotąd nie wzięłam w tym wydarzeniu udziału. Gdzieś tam mignął mi jakiś plakat i tyle. W tym roku Noc Sów skusiła mnie swoją bliskością: kiedy dowiedziałam się, że 23 marca w Niepołomicach będzie można wziąć w niej udział, od razu zapisałam siebie + Alę i Zuzę. I jak się okazało – dobrze zrobiłam, bo miałam okazję uczestniczyć w jednym z bardziej emocjonujących wydarzeń, jakie […]

Znacie już hygge i lagom? Teraz czas na plogge

Skandynawia jest trendy, i to już od dawna. Styl skandynawski króluje w wielu polskich domach i nie ma w tym nic dziwnego, wszak sklepy popularnej szwedzkiej sieciówki meblowej są oblegane dzień w dzień, od Bałtyku po Tatry. Oprócz IKEA mamy też całą masę mniejszych firm, mających w ofercie jasne, lekkie meble, w których nazwie obowiązkowo pojawia się „scandi”, „scandic” czy „nordic”. Ale skandynawski boom meblowy to nie jedyny przejaw mody na Północ panującej w Polsce: […]

Smog na wsi

Ostatni tydzień to największe tej zimy mrozy, sięgające powyżej -20 stopni. A kiedy mróz – to wiadomo, jest też i smog. Nie trzeba sprawdzać żadnych aplikacji ani komunikatów, wystarczy się rozejrzeć dookoła: trująca mgła wisi w powietrzu od rana do nocy. Nawet wtedy, kiedy zachmurzenie jest mniejsze, dzień jest słoneczny i wydaje się, że aura idealna na zimowe spacery i sanki z dziećmi, wystarczy spojrzeć na mapę czujników badających stopień zanieczyszczenia powietrza. W ostatnim tygodniu […]

Zimowe mikrowyprawy

Rok czy dwa lata temu przeczytałam gdzieś w prasie wywiad z Łukaszem Długowskim, autorem książki „Mikrowyprawy w wielkim mieście”. Rozmowa była bardzo wciągająca, autor opowiadał o swoich małych wyprawach, o tym, co dają mu takie nawet kilkugodzinne podróże w nieznane i jak z czasem odcisnęły one swoje piętno na jego stylu życia. Szczególnie spodobał mi się opis wyprawy kajakowej połączonej z nocowaniem w małym namiocie na jednej z nadwiślańskich piaskowych łach. W tym opisie pojawiały […]

Moja galeria grozy

Miałam szczery zamiar zagłębić się w arcyciekawy temat ubezpieczeń szkolnych, ale jakoś mi na to przeszła ochota. Za dużo już chyba tej szkoły ostatnio, i w moim życiu, i na blogu, więc sobie chwilowo odpuszczę. Inna sprawa, że zupełnie przypadkowo niedawno wypłynął temat, który jest dla mnie chyba zawsze aktualny i emocjonujący: temat robali. Mało jest istot czy sytuacji, które wzbudzają u mnie równie wielki strach, jak właśnie robale. Do przyrody nic nie mam, ba, […]

Nie tylko wilka ciągnie do lasu

Mnie na przykład też. Szczególnie o tej porze roku, kiedy skończyły się już letnie upały, a zewsząd atakują człowieka zdjęcia dorodnych prawdziwków, kozaków i innych grzybowych wspaniałości. Grzyby grzybami, ale teraz jest naprawdę idealny czas na spacery po lesie. Można pozbierać to i owo na sos do obiadu, ale można też poszwendać się bez celu w przyjemnym chłodzie, popodziwiać malownicze dolinki i skarpy, wiekowe dęby i buki, i po prostu odpocząć. Najlepiej jest mieć jakiś […]

Nalot podlotów

W zeszły czwartek siedziałyśmy sobie z Alą przy stole. Ala zmagała się z jednymi z ostatnich w tym sezonie zadań z matematyki, a ja wymyślałam jej kilka dodatkowych przykładów typu: 168-79. Kolejne nudne popołudnie w trakcie roku szkolnego. Tak sobie siedziałyśmy, każda zajęta swoją kartką, a tu nagle coś dziwnie stuknęło w okno. I znowu: stuka i stuka. Patrzymy z Alą w stronę okna, czyli jakieś dwa metry od stołu, przy którym siedzę, i w […]

Jak polubiłam bieganie o piątej rano

  Ostatnio przy okazji publikacji zdjęcia z siatką śmieci wyznałam, że od dwóch miesięcy biegam trzy razy w tygodniu. Kiedy to napisałam, aż sama się zdziwiłam, że już dwa miesiące trwam w tym bieganiu – nigdy wcześniej mi się to nie zdarzyło, a do regularnego biegania podchodziłam już kilkukrotnie. Zawsze było mniej więcej tak: ok, jest sobota, to idę pobiegać, i ani się obejrzałam, a tu była sobota trzy tygodnie później, a ja ponownie wygrzebywałam […]

To jak, palimy?

  Gdybym tekst o takim tytule pisała w czasach mojej pierwszej młodości, tematem zapewne byłoby palenie papierosów. Wtedy prawie wszyscy palili i zamiast powyższego zdjęcia na pewno pojawiłaby się fota mnie samej z mentolowym vogue’m w dłoni. No, ale czasy się zmieniły, nie mieszkam już w Krakowie, nie chodzę po knajpach, nie palę – przynajmniej papierosów. Ale zostawmy przeszłość i zajmijmy się teraźniejszością. Nadchodzi wiosna. Tu i ówdzie widać krokusy i przebiśniegi, dzień się wydłuża, […]

Ekologia dla leniwych

„Jesień już, już palą chwasty w sadach…” zaśpiewała mi niedawno w radiu Maryla Rodowicz. Hmm, już w zasadzie to nawet bardziej zima, a moje chwasty, opadłe liście i przycięte gałęzie wciąż niespalone! Winny tej bałaganiarskiej sytuacji jest nasz (mój i Ukochanego Męża) wewnętrzny leń. Oraz – jak się okazuje po  przeczytaniu min. tego tekstu – proekologiczne podejście do obejścia. Nasze obejście, ogólnie rzecz ujmując, nie prezentuje się idealnie. Do programu „Maja w ogrodzie” na pewno by nas nie zaprosili. Spójrzmy na te jesienne […]