Moje tropy i teorie. Jak skończy się “Gra o tron”?

Z niewielkim, bo tylko dwudniowym opóźnieniem obejrzałam ostatni odcinek siódmego sezonu „Gry o tron”. SE07 mamy już więc za sobą, a przed nami dobre kilkanaście miesięcy oczekiwania na „ósemkę”.. W kwestii seriali jestem chyba dość monogamiczna, bo nie oglądam ich wielu, pomimo całkiem przyzwoitego wyboru. Nie obejrzałam ani jednego odcinka „House of Cards” czy „The Nick” choć wiem, że pewnie by mi się podobało. Ale czasu nie da się cudownie rozmnożyć i nie da się […]

Szkoła niepewności

Za tydzień koniec wakacji. W następny poniedziałek, kiedy zadzwoni pierwszy dzwonek roku szkolnego 2017/18, moje córki zaczną naukę w czwartej i siódmej klasie podstawówki oraz w trzeciej klasie gimnazjum. Już kiedyś napisałam tekst o szkole, czy raczej o naszym systemie edukacji i moich doświadczeniach jako matki dzieci z pionierskich pod różnymi względami roczników (do przeczytania tutaj). Cóż, wychodzi na to, że w tej kwestii bez zmian: moje dzieci znowu reprezentują roczniki, które określa się mianem “przejściowych”. […]

Bardzo subiektywny przewodnik po krakowskich muzeach

Wakacje to dla mnie – oprócz odpoczynku – czas nadrabiania różnego rodzaju zaległości. Podczas wakacji więcej czytam, więcej oglądam (w tym roku to głównie „Gry o tron”), więcej prasuję, więcej krzyczę na dzieci, a czasem zdarza mi się w ramach nadrabiania zaległości wybrać do muzeum. I nieco przymusić do tego córki, dla których wizyty w muzeum nie są ulubioną formą spędzania czasu, choć czasem – już po zwiedzaniu – przyznają, że im się podobało. Postanowiłam […]

„Ja kupię Vanish, a ty się odchrzanisz”

Każdy, kto zna Jeżycjadę Małgorzaty Musierowicz z pewnością potwierdzi, że postać Ignacego Borejki specjalizuje się w różnego rodzaju bon motach, łacińskich sentencjach, ripostach i pełnych erudycji komentarzach. Ogólnie rzecz ujmując: Ignacy Borejko to spec od elokwencji. W realnym świecie ze świecą by szukać kogoś, kto przy śniadaniu serwuje cytaty z Horacego w oryginale i z poprawnym akcentowaniem łacińskiej frazy, a w dodatku zawsze, kiedy zaistnieje potrzeba – może zapodać sensowną przemowę na dowolną okazję. Ale […]

Buntem z buta

Miałam coś napisać o buncie dwulatka, ale  po krótkim namyśle uznałam, że to bez sensu. „Bunt dwulatka” to wprawdzie często stosowany termin, ale według mnie trochę mija się z celem mówienie o buncie tylko dwulatków. Po co się tak ograniczać? Przecież można napisać też o buncie pięcio- i dziecięciolatków, z kolei w przypadku nastolatków najczęściej jest mowa o dorastaniu i dojrzewaniu, choć przecież wszyscy dobrze wiemy, że to też w dużej mierze bunt. A kryzys […]