Truls chrumka coraz głośniej. O powieściach Jo Nesbo

Jeszcze kilka lat temu Jo Nesbo był dla mnie postacią na tyle nieznaną, że kiedy widziałam gdzieś w księgarni książki jego autorstwa, myślałam, że chodzi o jakąś panią Dżo Nesbo. Nawet wówczas nie podejrzewałam, że już niedługo owa pani Dżo  okaże się jednym z moich ulubionych autorów. Dopiero rekomendacja przyjaciółki, Agnieszki, sprawiła, że bliżej zainteresowałam się twórczością autora “Łowców głów”. A że niedawno ukazała się kolejna część cyklu o komisarzu Harrym Hole, „Pragnienie”, pomyślałam, że to […]

Work-life balance: ktoś to w ogóle widział?

Ostatni tydzień mnie wymiął, wymęczył i wydrenował z sił. Jak mało który. Niby zawsze jest dużo obowiązków, roboty i wszystkiego, ale w minionym tygodniu to już była przesada. Stresy okołokomunijne (bo jakieś tam jednak były), konkurs dziewczyn w szkole muzycznej, wyjazd Ani na wycieczkę z gimnazjum (niby nic, ale trzeba było wstać w sobotę o 4 rano i dziecko wyprawić), zepsuta pralka, szczepienie Zosi, biały tydzień… Do tego jeszcze i w pracy nie narzekałam na […]

Prawdziwie wiejskie dziecko

  Popadłam ostatnio w nastrój wspominkowy. Kilka dni temu przejeżdżaliśmy niedaleko naszego dawnego krakowskiego mieszkania, a po powrocie do domu zaczęłam przeglądać nasze stare zdjęcia z tamtych czasów. Poza normalną w takich sytuacjach nostalgią poczułam coś jeszcze, a mianowicie zdziwienie, jak bardzo niektórymi swoimi zwyczajami i zachowaniami Zosia różni się od swoich starszych sióstr, kiedy te były w podobnym wieku. Pierwsze, co przyszło mi na myśl, to mlecze. Teraz akurat nasz trawnik jest nimi usiany, […]

Nasz śląski tydzień

W sobotę 29 kwietnia, w okolicach południa, znajdowałam się wraz z pozostałymi członkami mojej rodziny w samochodzie. Samochód nasz stał w korku, który ciągnął się przez dobre kilka kilometrów na A4. Nastrój panujący w aucie był średni: Zosia zawodziła „Wyyjść!!! Wyyyyyjść!!” i ani myślała zasnąć, na co wszyscy po cichu liczyliśmy już od jakiejś godziny. Starsze siostry Zosi na zmianę to próbowały ją uciszyć – głównie krzykiem i pogróżkami – to uspokoić, niestety bez widocznych efektów; […]