Bareizmy wiecznie żywe, czyli o względności czasu w życiu rodzinnym

    Kilkanaście dni temu mogliśmy na naszym niebie obserwować superpełnię. Zrobiłam wtedy w drodze do pracy – czyli około 6:30 – powyższe zdjęcie i wrzuciłam na fejsa. W tę szóstą rano trudno na pierwszy rzut oka uwierzyć, bo zdjęcie jakieś ciemne, nic więc dziwnego, że znajomemu ten “poranny” księżyc  skojarzył się ze znaną sceną z „Co mi zrobisz, jak mnie złapiesz”. Chodzi o fragment, w którym facet w barze mlecznym opowiada drugiemu, jak śniadanie je na […]

Ekologia dla leniwych

„Jesień już, już palą chwasty w sadach…” zaśpiewała mi niedawno w radiu Maryla Rodowicz. Hmm, już w zasadzie to nawet bardziej zima, a moje chwasty, opadłe liście i przycięte gałęzie wciąż niespalone! Winny tej bałaganiarskiej sytuacji jest nasz (mój i Ukochanego Męża) wewnętrzny leń. Oraz – jak się okazuje po  przeczytaniu min. tego tekstu – proekologiczne podejście do obejścia. Nasze obejście, ogólnie rzecz ujmując, nie prezentuje się idealnie. Do programu „Maja w ogrodzie” na pewno by nas nie zaprosili. Spójrzmy na te jesienne […]

Krótki poradnik przetrwania w busie

  Pod Wawelem codziennie kursują tysiące busów, przewożących pasażerów takich jak ja – mieszkających gdzieś w pobliżu metropolii, ale silnie z nią związanych pracą, nauką czy innymi zobowiązaniami. Kiedy przenieśliśmy się na naszą wiochę, podróżowanie busem stało się moją codziennością i koniecznością. Własne auto pojawiło się dopiero po kilku latach, a i wówczas kilka razy w tygodniu jechałam do pracy busem. W przeżywających drugą młodość na polskich drogach Mercedesach, Iveco, MANach spędziłam wiele godzin, przekonując się, że podróżowanie busem to coś zupełnie […]